Parafia pw. Przenajświętszej Trójcy
w Wilamowicach
Sanktuarium Świętego
Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego
Sanktuarium Świętego Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego

Rok Św. Józefa w parafii Wilamowice

Dodano

„Święty Józef jaśniał najgłębszą cierpli­wością. Straż zawierzona mu nad Jezusem i Maryją była naj­zaszczytniejsza, ale niosła też ze sobą całe morze utrudzenia, cierpień. „Dokądkolwiek przychodzi Chrystus, nie inaczej jak z krzyżem przychodzi. Nigdy bez krzyża nie idzie, zawsze cier­niowe kolce z sobą niesie i dzieli się nimi z wybranymi swoimi. Spełniło się to na innych świętych, dopełniło się nadmiarem na Józefie. Przedtem Józef pracował ciężko, ale żył spokojnie. Z chwilą zaś, gdy objął opiekę nad Jezusem, żył w ciągłym duchowym ucisku. Wszystkie nieszczęścia ciągnęły się za nim z powodu Bożej Dzieciny i Matki Jego, gdyż ich cierpienia były własnymi jego cierpieniami”. Józef jednak nie narzekał, nie przykrzył sobie. Wszystkie dnie, które w oczach innych były­by złe, wszystkie te dnie były u niego dobrymi dniami. W do­świadczeniach najcięższych został mocny, bo kochał, bo nosił Boga nie tylko w swoich ramionach, nie tylko na swoim sercu, ale także w duszy i sercu. Wystarczało mu, że Jezus i Maryja byli przy nim; obecność ich wynagradzała mu wszystkie bóle i udręczenia”.

 Ojciec Święty Franciszek w Liście apostolskim „Patris corde – Z ojcowskim sercem„, z okazji 150. rocznicy ogłoszenia Oblubieńca Maryi patronem Kościoła katolickiego ogłosił rok 2021 Rokiem św. Józefa. Jednocześnie dekret Penitencjarii Apostolskiej łączy „Rok św. Józefa” ogłoszony przez Papieża z darem specjalnych odpustów. Szczególne wskazania dotyczą dni tradycyjnie poświęconych pamięci Oblubieńca Maryi, takich jak 19 marca i 1 maja, oraz osób chorych i starszych „w aktualnym kontekście zagrożenia zdrowia”.

Nasza Parafia od wielu wieków jest związana z postacią św. Józefa. W 1661 r. ukończono budowę kościoła pod wezwaniem św. Trójcy oraz św. Józefa. Kościół ów spłonął a na jego miejscu wzniesiono nową świątynię, którą strawił pożar w 1957 r. Jednak po raz pierwszy świątynia uległaby zniszczeniu podczas jej konsekracji w dniu 18 czerwca 1724 r. Wówczas jednak duchowieństwo, widząc początki pożaru zwróciło się z modlitwą do św. Józefa za przyczyną którego pożar się nie rozprzestrzenił a kościół został uratowany. W kolejnych dziesięcioleciach św. Józef stawał się patronem stowarzyszeń i bractw działających przy naszej Parafii, jak np. Stowarzyszenie św. Józefa założone w okresie międzywojennym przez ks. Franciszka Jeża.

Materialnym dowodem przywiązania parafian do postaci św. Józefa jest statua św. Józefa ufundowana w dniu 7 listopada 1890 r. przez Jana Nowaka i Katarzynę Nowakową z Danków (w ostatnich latach figura została odrestaurowana).

W wymiarze duchowym symbolem czci oddawanej Patronowi Parafii są Godzinki śpiewane każdego dnia w marcu oraz odmawiana litania do  św. Józefa. W tym roku rekolekcje wielkopostne od 14-17 marca przeżywane będą wraz ze św. Józefem i przygotują nas do Uroczystości odpustowej, którą obchodzić będziemy 19 marca, a szczególnie w niedzielę 21 marca.

Ufamy, że św. Józef będzie nas otaczał opieką w tym niełatwym 2021 r. i za jego wstawiennictwem wyprosimy u Bogu potrzebne łaski, a chociaż w części będziemy się starać Go naśladować w swoim życiu.

…największy on po Naj­świętszej Pannie godnością jako żywiciel, stróż, wychowawca, pomocnik, w dziele odkupienia Syna Bożego, największy też po Maryi świętością. Najdawniejszym on jest świętym w wielkiej rodzinie chrześcijańskiej, a równocześnie najbardziej nowocze­snym, bo najbardziej odpowiada potrzebom chwili, którą prze­żywamy, kiedy w poniewierce jest wiara, odarta z cnót chrze­ścijańskich rodzina, zlekceważona sumienna praca, a prawie powszechny na świecie taniec koło złotego cielca. Pod bluzą robotniczą kryły się w Józefie największe bogactwa duchowe: rozum wielki i wielkie serce, niezłomna siła woli przepromie­niona ogromną słodyczą, powaga razem i największa prostota, pracowitość niewyczerpana i największa bogomyślność, naj­czystsza miłość, która szła aż do zaparcia się siebie, aż do za­pomnienia o sobie, aż do całkowitej ofiary ze siebie”.                    B.G.